Halo, halo… Mówię do Ciebie!

Czy Ty, Droga Mamo, też odnosisz czasami wrażenie, że mówisz do „ściany”? Zwracasz się do swojego dziecka z prośbą o coś lub nakazem zrobienia czegoś, a ono niekoniecznie na Twoje słowa reaguje? Ty gawędzisz sobie o „chlebie”, a ono o „niebie”? Ty, Mamo, starasz się „zagarnąć” i ukierunkować zainteresowanie oraz zamyślenie swojego dziecka, a ono rozprasza się, „buja w obłokach” lub zawzięcie skupia się na aktualnie fascynujących je rzeczach?

Myślę, że wiele mam takiego stanu doświadcza. Przyjrzyjmy się więc nieco bliżej głównemu „winowajcy”, który dość często jest odpowiedzialny za występowanie takich sytuacji. Poszukiwanym winnym, a raczej winną jest UWAGA!


Uwaga – mechanizme redukcji nadmiaru informacji, dążący do skierowania świadomości na określony przedmiot, zjawisko lub własne przeżycie.


W okresie późnego dzieciństwa, a więc młodszego wieku szkolnego, następuje niezwykły postęp w funkcjonowaniu uwagi. Doskonalenie procesów uwagi jest wynikiem dojrzewania centralnego układu nerwowego oraz efektem uczenia się dziecka, jak być uważnym w sytuacjach tego wymagających. Szkolniaki różnią się stopniem koncentracji uwagi i umiejętnością skupiania tzw. uwagi dowolnej. Uwaga dowolna związana jest z naszym „chceniem”. Jej wzbudzenie wymaga naszego wysiłku, woli, a czasem nawet przełamania we­wnętrznych oporów, by skupić się na tym, co nas niekoniecznie interesuje. W przypadku większości dzieciaków, taką mało interesującą czynnością jest np. odrabianie lekcji. Och… ile wówczas swojej uwagi musi poświecić rodzic, by „przykuć” do książek uwagę swojego dziecka. Ale wracając do uwagi dowolnej… W zależności od cech indywidualnych – np. temperamentu, czy też motywacji – nastawienia oraz wyuczonych nawyków, dzieci mogą koncentrować się na wykonywanej czynności łatwiej lub trudniej oraz dłużej lub krócej. Znacząca liczba dzieciaków przejawia jednak trudności w sterowaniu swoją uwagą oraz w koncentrowaniu uwagi, a więc w umiejętności skupienia i utrzymania uwagi.

Warto także podkreślić, iż stopień umiejętności dowolnego skupiania uwagi ma bezpośrednie odzwierciedlenie w postępach w nauce. Trudności w koncentracji uwagi u szkolniaków mogą objawiać się w różnorodny sposób. Niektóre dzieci są apatyczne i znudzone, szybko się męczą, wolno pracują, popełniając przy tym mnóstwo błędów, a z kolei inne dzieciaki wykonują obowiązki szkolne szybko, jednak niestarannie i pobieżnie. Przyczyny problemów w koncentracji uwagi są różne. Od chwilowego zmęczenia, niewyspania, nadmiaru bodźców, czy też zadań do wykonania w zbyt krótkim czasie, złego odżywiania, po deficyty funkcji percepcyjno-motorycznych, czy też obniżone możliwości poznawcze. W sytuacjach, gdy jako rodzic, masz wrażenie, że problem z uwagą Twojego dziecka narasta, wskazane byłoby przeprowadzenie specjalistycznej diagnozy dziecka w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, w celu poznania przyczyn zaistniałych trudności oraz otrzymania wskazówek do pracy z dzieckiem.

Jednak… w dobie aktualnego życia, pośród wielu „rozpraszaczy”, takich jak: telewizja, komputer, czy telefon, znacząca liczba dzieci przejawia trudności w koncentracji uwagi.

Jako rodzice na uwagę naszych dzieci jesteśmy szczególnie „uczuleni”, gdy:

  1. Chcemy, by dziecko skupiło uwagę na tym, co aktualnie do niego mówimy, a więc by wysłuchało naszego zdania, polecenia, prośby, etc.
  2. Chcemy, by dziecko skupiło swoją uwagę na wykonywanym przez siebie zadaniu, czynności, które poleciliśmy mu wykonać lub na innych, które znajdują się w jego obowiązkach (np. realizacja zadań szkolnych).

Powyższe sytuacje wydają się szczególnie istotne, gdyż często wiążą się z powstawaniem sporów i konfliktów między rodzicami a dziećmi. Wiążą się one, zdaniem większości rodziców, z niewystarczającym zaangażowaniem uwagi dziecka, w następstwie czego nie wykonuje ono polecenia lub źle je wykonuje, niewłaściwie realizuje zadania itp.

I w tym momencie, droga Mamo, musimy szybko postawić znak STOP! Otóż… w wielu przypadkach winowajcą niewykonanych lub źle wykonanych poleceń jest nie tylko uwaga dziecka, ale także – w dużej mierze – nieumiejętne wydawanie tych poleceń przez rodzica. Dzieje się tak wówczas, gdy:

  1. Rodzic wydaje dziecku kilka lub nawet kilkanaście poleceń naraz (np. „Wyłącz ten telewizor, przecież już czas na obiad, a musisz wyrzucić śmieci i iść z psem na spacer… Synu, mówię przecież wyłącz telewizor, lekcje na ciebie czekają…”).
  2. Rodzic nie sprawdza wykonania wydanego przez siebie polecenia.
  3. Rodzic wydaje polecenia z dala od dziecka, np. z drugiego pokoju, kuchni itd., a więc w skrócie: rodzic rzuca polecenia na wiatr.
  4. Podczas wydawania poleceń rodzic jest zdenerwowany – krzyczy, wrzeszczy itp.

Jeśli w wydawanych przez siebie poleceniach zauważasz powyższe mankamenty lub choćby jeden z nich, to przy najbliższej okazji podejmij próbę wydania polecenia, wykorzystując poniższe wskazówki:

  1. Podejdź do dziecka ze spokojem, zwróć się do niego po imieniu, nawiąż z nim kontakt wzrokowy.
  2. Sformułuj krótkie, jednoznaczne polecenie, najlepiej bez partykuły „nie” (np. „Mów spokojnie” zamiast „Nie krzycz”, „Postaw plecak na podłodze” zamiast „Nie stawiaj plecaka na stole”).
  3. Poproś dziecko, by powtórzyło polecenie (np. „Antek, powtórz co masz zrobić”, „Kasia, powtórz o co Cię proszę”).
  4. Dopilnuj wykonania polecenia, a po sprawdzeniu jego wykonania pochwal dziecko lub po prostu powiedz: „Dziękuję”.

Droga Mamo, możesz być pewna, że skuteczne wydanie polecenia zaangażuje także, we właściwym stopniu, uwagę Twojego dziecka.

Anna Stania – Skalska, psycholog, mama Tymka

PS. 1. Zastanawiam się, jak długo i wytrwale skupiałaś, Mamo, swoją uwagę na czytaniu tego artykułu.

PS. 2. Poniżej przedstawiam propozycje zabaw z dzieciakami, które mają na celu usprawnianie procesów koncentracji uwagi:

  • Zabawa Cóż za zmiana. Ustawiamy w rzędzie kilka (liczbę można zwiększać) przedmiotów (np. długopis, gumka, książka, butelka, temperówka, paczka chusteczek, klucze itp.), a dziecko uważnie przygląda się kolejności ułożenia przedmiotów. Następnie dziecko zamyka oczy, a dorosły zmienia ich porządek, wprowadzając 2-3 zmiany. Zadaniem dziecka jest wskazanie nieprawidłowości oraz ułożenie przedmiotów według początkowego ustawienia.
  • W ciągu określonego czasu np. 6 minut, dziecko ma wypisać jak najwięcej wyrazów zaczynających się na określoną literę alfabetu, np. na literę „O”.
  • Zmyślone opowiadania. Dorosły opowiada dziecku zmyśloną historyjkę oraz prosi o uważne przysłuchiwanie się i zapamiętywanie szczegółów. Po wysłuchaniu tekstu dziecko odpowiada na pytania dotyczące treści. Rozpoczynamy od pytań ogólnych, przechodząc stopniowo do jak najbardziej szczegółowych.
  • Zabawa z sekwencjami, np. ” Jedziemy na wycieczkę…” Dziecko, rodzice, rodzeństwo siedzą w kręgu. Jedna osoba rozpoczyna zabawę wypowiadając słowa: „Jedziemy na wycieczkę i zabieramy ze sobą…” –po czym dokańcza zdanie dopowiadając jedno słowo, np. …plecak. Następna osoba powtarza po niej to zdanie i dodaje kolejną rzecz, którą zabiera ze sobą na wycieczkę, np. …wodę. Każda kolejna osoba powtarza usłyszane zdanie z dodanymi elementami i dopowiada nowe słowo.
  • Zabawa ruchowa Dodaj swój ruch. Dziecko, rodzice, rodzeństwo siedzą w kręgu. Osoba zaczynająca wstaje i wykonuje jakiś prosty ruch, np. kręci palcem. Następna osoba powtarza po niej ten ruch i dodaje następny, np. tupanie nogą itd. Każda kolejna osoba dodaje swój następny element. Gra odbywa się bez słów.
  • Zabawa Kalambury. To ćwiczenie wymaga ciszy. Zadaniem uczestników gry jest przedstawianie samemu lub z kimś (jeśli tego wymaga improwizacja) różnych sytuacji. Pozostali starają się odgadnąć, co było odegrane. Można przedstawiać także nazwy zwierząt, tytuły filmów, bajek, ich bohaterów itd. Przykładowe improwizacje: przechodzenie przez strumyk po kamieniach, niesienie tacy ze szklankami pełnymi wody, chodzenie po oblodzonej drodze, chodzenie po krawędzi przepaści, chodzenie po polu minowym w ciemności.
  • W ciągu określonego czasu, np. 6 minut, dziecko ma narysować jak najwięcej rzeczy, przedmiotów, które zawierają w sobie „koło”, innym razem „kwadrat”, czy też „trójkąt”. Do zabawy warto zaangażować wszystkich członków rodziny.
  • Rzut piłką/piłkami do celu, np. do kosza (można wykorzystać stare pudła/pudełka), raz prawą, raz lewą ręką, a następnie obiema rękoma na raz.
  • Tak jest panie generale. Dorosły wydaje dziecku ciąg poleceń i powtarza go 3 razy. Zadaniem dziecka jest uważne słuchanie, zakomunikowanie zgody na wykonanie zadania poprzez słowa: „Tak jest panie generale”, a następnie dokładne powtórzenie czynności. Pozostali uczestnicy zabawy przyglądają się wykonywanemu zadaniu i korygują ewentualne błędy. Po wykonaniu zadania następuje zmiana osoby „generała”, np. staje się nim dziecko, a rodzic wykonuje zlecone przez niego polecenia. Przykładowy ciąg poleceń: podskocz 2 razy na 1 nodze, weź poduszkę z pokoju, idź do kuchni, połóż poduszkę na stole, zrób 2 przysiady, weź poduszkę z kuchni i odnieś do pokoju na właściwe miejsce itp.
  • Zabawa Podaj dalej. Dziecko, rodzice, rodzeństwo siedzą w kręgu i podają sobie z rąk do rąk jakiś przedmiot (np. długopis). W momencie, gdy jedna osoba – prowadząca – powie słowo STOP; osoba, która właśnie trzyma przedmiot, musi wypowiedzieć nazwy 2 zwierząt. Wszyscy uważanie słuchają nazw wypowiedzianych zwierząt, gdyż w toku zabawy nie mogą się one powtarzać. Zabawa trwa do momentu, gdy uczestnicy gry wyczerpią zasób znanych sobie nazw zwierząt.
  • Zabawa Skok. Rozkładamy kilka kolorowych kartek papieru (np. niebieski, żółty, biały, czarny, czerwony) na podłodze. Następnie przedstawiamy kolejność kolorów kartonów, w jakiej dziecko ma wykonać skoki na jednej nodze. Dziecko słucha uważnie polecenia, a następnie wykonuje skoki w odpowiedniej sekwencji np. żółty, biały, niebieski, czerwony, czarny (dla dzieci wczesnoszkolnych).
  • Zabawa Powtórz po mnie. Powtarzamy dziecku 5 razy pewną sekwencję słów, a następnie prosimy, aby powtórzyło je w tej samej kolejności, np. most, motyl, mewa, mleko, masło. Z biegiem czasu zwiększamy trudność – zwiększamy liczbę słów w sekwencji.
  • Zabawa Teraz Ty. Dziecko, rodzice, rodzeństwo siedzą w kręgu. Jedna osoba mówi jakiś wyraz, np. „kotlet”, a zadaniem kolejnego uczestnika gry jest powiedzenie następnego wyrazu, który rozpoczyna się na ostatnią literę słowa, które usłyszał przed chwilą, np. „tata”. Podczas zabawy wypowiedziane wyrazy nie powinny się powtarzać.
  • W ciągu określonego czasu, np. 5 minut, dziecko ma za zadanie utworzyć jak największą liczbę nowych wyrazów, wykorzystując litery długiego wyrazu, np. „ENCYKLOPEDIA” (po ich przestawieniu powstaną wyrazy, np. lody, cykl, denko itp.).

Literatura:

  1. Kołakowski A., Pisula A., Sposób na trudne dziecko. Przyjazna terapia behawioralna.
  2. Harwas-Napierała B., Trempała J., Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia.
 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.