RELACJE

(photo, by Flickr. Brynn Lippincot, Nelson L., David Boyle, Cliff)
Mówi się i prawdą jest, że mężczyzna skierowany jest na świat rzeczy, kobieta zaś – na świat osób. My bardziej niż mężczyźni skupiamy się na relacjach i tych relacji potrzebujemy dla nas samych. Mężczyźni to zadaniowcy, oni nie znoszą, gdy przerywa się im jakieś zajęcie, my kobiety – zupełnie inaczej: my potrafimy robić kilka rzeczy jednocześnie. Ileż to razy, mamo droga, wyrabiałaś ciasto, i wtedy musiałaś jednocześnie podbiec do biurka starszej córki, by sprawdzić wypracowanie z polskiego i akurat w tym samym momencie twój niemowlak zrobił kupę – cóż za częsta koincydencja wydarzeń w życiu mamy. Jakby tego było mało, dzwoni telefon, patrzysz – teściowa. Trzeba odebrać, bo warto dbać o relacje, a gdy nie możesz odebrać, to trzeba oddzwonić, bo relacje to bardzo delikatna sprawa.
Wszyscy z natury jesteśmy relacyjni. Jedne kobiety nie mogą dnia przeżyć, by z kimś nie porozmawiać, nie podzielić się tym, co się nam przydarzyło, albo naszym dzieciom. Inne są z natury bardziej powściągliwe w uzewnętrznianiu się, ale i one mają kilka osób, którym ufają, i pragną ich bliskości, by powiedzieć o tym i o tamtym. Życie swoje przeżywamy w relacji ze sobą, z mężem, z dzieckiem, ze swoją mamą (z rodzicami), z teściami, przyjaciółką (naprawdę warto mieć choć jedną), koroną zaś wszystkich relacji jest relacja z BOGIEM. Tutaj zostanie krok po kroku omówiona każda relacja z dokładnymi przykładami ilustrującymi. Żadnej z nich nie może zabraknąć w naszym życiu, każda z nich jest ważna i od każdej zależy nasze postrzeganie życia jako całości. Potrzebujesz i samotności, i modlitwy; zaufanej rozmowy z przyjaciółką i oddanej z mamą; dialogu z dzieckiem i miłosnej relacji z mężem – to wszystko buduje nasze życie. O relacje należy zabiegać, to jest często dość trudne, bo gdy zakładamy relację, trzeba liczyć się i ze zranieniami, które może generować w zasadzie każda relacja z drugim człowiekiem. Ranią nas dzieci swoją niewdzięcznością, doświadczamy czasem pozornej obojętności męża, czujemy się bezlitośnie oceniane przez teściów – niektóre mamy czują wartościujące spojrzenie teściowej nawet 20 lat po ślubie, i ciągle chcą mamie męża czymś zaimponować. Jedyna relacja, która zawsze będzie dla nas „najkorzystniejsza”, to relacja z Panem Bogiem.
5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

Leave a Comment