Relacja z przyjaciółką

friend(photo by jon collier Part II-2)

 

Czy nie chciałabyś mieć takiej przyjaciółki, na którą zawsze mogłabyś liczyć? Czy nie chciałabyś, żeby ktoś do ciebie przychodził tak po prostu, „nie-w-porę”, bez zapowiedzi? Przyjaciółkę, która zrozumie, gdy otworzysz jej drzwi w poplamionej koszuli, w której przed chwilą karmiłaś swego niemowlaka, gdy masz na głowie artystyczny nieład, ona uśmiechnie się, bo sama już to przeszła. Warto mieć taką przyjaciółkę, która, gdy będzie taka potrzeba, odwiezie ci dziecko do szkoły, albo gdy ty będziesz na skraju sił, bo coś złego się wydarzyło, Ona przyjdzie bez proszenia i zaproponuje ci pomoc, bez pytania o to, czy chcesz ją przyjąć. Ukołysze najmłodsze, pomoże w pracy domowej starszemu, a nawet ugotuje ci… zupę. Znam takie kobiece przyjaźnie, są niesamowite, ale naprawdę istnieją, i to bardzo blisko nas.

 

Więź, jaka łączy kobietę z kobietą, może być naprawdę silna. Myślę, że każda z nas ma choć jedną oddaną koleżankę, o której może powiedzieć, że jest to przyjaciółka. Taka przyjaciółka jest nam bardzo potrzebna, gdyż wspiera nas i duchowo, i fizycznie, zrozumie, pocieszy, poradzi. Często kobiety poszukują koleżanek, które są na tym samym etapie swej macierzyńskiej drogi, by móc się z nimi dzielić osobistymi przeżyciami, ale również zasięgnąć porady, pomocy. Dziś, gdy rodziny żyją w rozproszeniu, młode mamy zostają niejako osierocone, pozbawione opieki swoich matek, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu pełniły wobec swoich córek role przewodniczek na drodze wychowania do macierzyństwa, wspierały je, pouczały, pocieszały. Takiej młodej mamie, która może liczyć na pomoc swojej mamy czy teściowej, jest o wiele łatwiej, jednak coraz więcej młodych mam jest takiej opieki po prostu pozbawionych, to wielka strata. Z odsieczą jednak przychodzi relacja z przyjaciółką. To właśnie przyjaciółka niejako wchodzi wówczas w rolę matki, która pomaga w wychowywaniu dzieci, bo sama jest matką, i sama doświadczyła już macierzyństwa z jego blaskami i trudnościami. Dlatego, jeśli do tej pory nie znalazłaś przyjaciółki, bo z reguły najtrwalsze są te przyjaźnie zawierane w dzieciństwie, to jednak postaraj się jej poszukać w najbliższej Ci okolicy, w sąsiedztwie, może jest jakaś mama, która tak jak Ty, wychowuje dzieci, i boryka się z brakiem osoby, z którą mogłaby porozmawiać o swoich kobiecych i macierzyńskich problemach? Gdy już taką wypatrzysz, po prostu zacznij z nią rozmawiać. Dzieci, które macie obydwie przy sobie, mogą być wspaniałym katalizatorem waszej znajomości. To właśnie one spontanicznie mogą się zapoznać, zupełnie naturalnie rozpocząć zabawę – bierzmy z nich przykład.

Niesamowite jest, że kobiety zawsze bardzo szybko znajdą ze sobą wspólny język. Gdy spotykam się z mamami, które widzę pierwszy raz, od razu odnajdujemy temat rozmowy – kuchnia, wychowanie dzieci, poród. Uwielbiam słuchać tych historii, które mamy opowiadają o swojej ciąży, o wspaniałej położnej, ile dziecko ważyło, mierzyło, gdy się urodziło. Wiele takich mam poznałam na forach internetowych, z kilkoma się spotkałam, z jedną zaprzyjaźniłam i jestem mamą chrzestną jej dziecka, mogę więc zapewnić, że znalezienie przyjaciółki przez internet też jest możliwe.

Chyba dość powszechne jest, że gdy rodzą się dzieci, przybywa obowiązków, jesteśmy zmęczone, rezygnujemy wtedy ze spotkań ze znajomymi, odsuwamy nasze przyjaźnie, po prostu je zaniedbujemy. Trudno jest wtedy znaleźć złoty środek, i doświadcza się wówczas pewnego rodzaju odsunięcia. Mamy małych dzieci, mamy dużych dzieci często w zabieganiu, gdy trzeba z czegoś zrezygnować, zaniedbują właśnie przyjaźnie, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo kobieta potrzebuje drugiej kobiety, popełniają ogromny błąd, bo przyjaźń jest bardzo łatwo utracić. To właśnie przyjaciółka pozwala ci stać się silniejszą, to ona zrozumie cię, pocieszy, rozśmieszy, z nią możesz rozmawiać o wszystkim, poprosić, by zrobiła obiad dla twoich dzieci, gdy ty będziesz chora, albo podrzuciła ci syna na basen, gdy ciebie zatrzymało coś w urzędzie.

Pamiętam, jak w byłam w drugim miesiącu ciąży, doświadczałam ogromnych mdłości. Mąż wtedy często wyjeżdżał, a ja zostawałam na całe weekendy sama z córką w domu. Ugotowanie dla niej rosołu było wyczynem bohaterskim, drażniły mnie wszystkie zapachy, a zwłaszcza woń gotowanego kurczaka i podgrzanego mleka. Bardzo myślałam wtedy o pomocy, o przyjaciółce, która przyszłaby bez pytania i po prostu zrobiła to za mnie i dla mnie. W takich właśnie sytuacjach uświadamiamy sobie, jak pomoc drugiej kobiety jest nam bardzo potrzebna, doznajemy poczucia bezsilności, gdy jej przy nas nie ma, wtedy wyraźnie widać, jak relacja z przyjaciółką pomaga nam w zwyczajnym życiu.

Jeśli chcemy doświadczać radości w macierzyństwie, musimy dbać o relacje z przyjaciółką. Utrzymywanie przyjaźni nie zuboży cię w twym macierzyństwie, ale przeciwnie – ubogaci. Dobra i oddana przyjaciółka zawsze będzie ciocią dla twoich dzieci. Ta relacja powinna jednak przebiegać w obu kierunkach, nie można tylko oczekiwać pomocy, ale samej trzeba tę pomoc ofiarować. W tobie też druga kobieta widzi przyjaciółkę, od ciebie też oczekuje pomocy, wzmocnienia, pocieszenia. Bądź sama przyjaciółką i zadbaj o te najbardziej ważne dla ciebie przyjaźnie, a nigdy nie będziesz czuła się samotna.

5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.