Relacja z Bogiem

Relacja z Bogiem

mama pray

(photo by Mr.TinDC Franciscan Monastery Praying Visitor)
Na początku trzeba mocno podkreślić, że naprawdę warto zadbać o sprawy duchowe w swoim życiu dla dobra naszego i dobra naszych dzieci. Johann Pestalozzi, szwajcarski pedagog, wypracował pogląd, który mówi, że dziecko, które doświadczało bezwarunkowej miłości i opiekuńczości swej matki, bardziej rozwinie w przyszłości swą wiarę w Boga, będzie ono w serdecznej relacji z Bogiem Ojcem miłosierdzia, z kolei dziecko, które doświadczyło porzucenia czy obojętności matczynej, było często karane, upominane, najprawdopodobniej taki właśnie obraz Boga będzie nosiło w swym sercu. To, jaki wielki wpływ ma matka na wiarę swego dziecka, chyba niewiele z nas sobie uświadamia. Dlatego musimy utrzymywać z Bogiem nieustanną relację. Wiara jest nam nieustannie potrzebna, wręcz niezbędna, by wychować dzieci. My matki, choć mamy wpływ na wiele rzeczy, nie mamy wpływu na wszystko, nie wszystko od nas zależy. Często doświadczamy bezradności, gdy doświadczamy rzeczy, które nas jako matki przerastają, których nie rozumiemy. Nie wiemy, jak potoczą się losy nasze, naszych dzieci, jakie będą ich wybory, okoliczności życia. Jednak powierzając Bogu drogę życia, możemy być spokojne. Pielęgnowana wiara przynosi spokój i ukojenie, ona uwalnia nas od strachu przed przyszłością, a wiele matek, nawet gdy ich dzieci są bardzo małe, doświadcza lęku o przyszłość. Aby nie zderzyć się boleśnie z własną pustką wewnętrzną i doświadczyć bolesnego rozczarowania, trzeba być wypełnioną zaufaniem Bogu.
Relacja z Bogiem wymaga ode mnie pokory, czyli postawy prawdy wobec własnej osoby i życia. Pokora to przyznanie się przed samą sobą, że jestem istotą zależną od Kogoś wyższego. Ten Ktoś mnie stworzył, zna mnie bardziej niż ja sama. On wie, czego mi potrzeba, zna moje pragnienia, rozterki, bolączki i wie, jak im sprostać, oczekuje tylko aktywności z mojej strony. Wiara nie jest statyczna, jest aktywna, kojarzy się z działaniem, ale i z oczekiwaniem w spokoju na pomoc Boga. Znam wiele matek, które zawierzyły się zupełnie Stwórcy, i mogę powiedzieć, że są szczęśliwe. Te mamy wspólnie z mężem i dziećmi wieczorem każdego dnia modlą się (bardzo ważne jest, by dzieci widziały Twoją relację z Bogiem, Twoje zaufanie i zwracanie się do Boga), co niedziela razem z mężem i dziećmi chodzą do kościoła na mszę (warto zauważyć, że wspólne rodzinne praktyki religijne bardzo wzmacniają więzi między kobietą i mężem, między kobietą a jej dziećmi, między kobietą a lokalną wspólnotą parafialną – to jest jakby „skutek uboczny” praktykowania wiary). A Badania donoszą…

 

Amerykański socjolog M. A. Wilson przeprowadził badania na temat trwałości różnych związków małżeńskich. Oto wiele mówiące wyniki:

  • związek tylko cywilny – rozchodzi się jedna para na dwie (odsetek rozwodów 50%),
  • związek po ślubie kościelnym, bez praktyk religijnych – rozchodzi się jedna para na trzy (odsetek rozwodów 33%),
  • związek po ślubie kościelnym i przy coniedzielnym wspólnym udziale we Mszy św. – rozchodzi się jedna para na pięćdziesiąt (odsetek rozwodów 2%),
  • związek po ślubie kościelnym, przy coniedzielnym wspólnym udziale we Mszy św. i przy codziennej wspólnej modlitwie małżonków – rozpada się jedna para na 1429 (odsetek rozwodów 0,07) 1.
Wiara to zupełnie co innego niż religijność. Wiara jest w pełnym tego słowa znaczeniu dojrzałą relacją, którą człowiek wypracowuje przez całe swe życie. Wiara ewoluuje, jest zmienna, niejako zależna od okoliczności, od naszej kondycji duchowej, raz słabnie, raz wzmacnia się. Dlatego tak ważne jest, by ciągle podtrzymywać serdeczną relację z Bogiem. Wiara to nieustanna więź, to wewnętrzne przyzwolenie na to, by Bóg wziął nasze sprawy: wychowanie dzieci, prowadzenie domu, praca zawodowa, trud zrodzenia dziecka, na siebie. Bogu naprawdę zależy na każdej mamie. On rozumie nasze bolączki. Sam w raju, gdy stworzył Adama, a potem Ewę, miał pełne ręce roboty. Można mówić wręcz o macierzyństwie Boga. Jego dzieci były wymagające, trzeba było za nimi nieustannie biegać – tak i teraz, Bóg „biega” za nami, ale to od nas zależy, na ile przyjmiemy Jego miłosierną pomoc. Bóg był dla swych dzieci w raju jak dobra matka, stworzył, wychował, nauczył świata. Zdumiewająco pokazuje to film Mary’s Land. Koncepcja, że Adam został stworzony jako niemowlę i przez Boga, jak przez Matkę krok po kroku wychowywany – ten obraz Boga-matki naprawdę wzrusza.

Wiara zakłada aktywność, nie jest statyczna, trzeba działać. Wiara wpisana w macierzyństwo okazuje się ogromną pomocą – mówią o tym matki, które przeżywały wychowywanie dzieci w duchu zawierzenia Bogu i Maryi. „W sytuacji, gdy wiara ubogaca nasze doświadczenie macierzyństwa, macierzyństwo ubogaca naszą wiarę. Kiedy macierzyństwo rozumiane jest jako wiara w działaniu, w konsekwencji każdy czyn z nim związany stwarza nam możliwość rozwoju jako chrześcijanie. Jednocześnie daje nam radość i szansę wzrastania w świętości, na co istnieje wielkie zapotrzebowanie”2.
Wiele kobiet za bardzo chce polegać na swych siłach. Od rana do nocy działają na najwyższych obrotach. Praca, dom, zebrania, wożenie dziecka na dodatkowe zajęcia, odrabianie lekcji, basen z córką, piłka z synem. Wszystko chcą ogarnąć, wszystko mają zaplanowane i wpisane w grafik. Jednak czy prędzej, czy później doświadczą wewnętrznej pustki, która jest wynikiem tego, że żadna z nas nie może być szczęśliwa bez Boga. W każdej, nawet najbardziej zorganizowanej mamie, pojawi się w końcu strach, bo w swym zaganianiu zapomniała o duchowości, o wierze, o pielęgnowaniu relacji z Bogiem. Czy nie za bardzo wierzymy we własne siły? Naiwnie uważając, że na wszystko mamy wpływ, że możemy stawić czoła każdemu problemowi. Przyjaciele często zawodzą, mąż też bywa, że ma zły nastrój, nasze dzieci często są krnąbrne i wolą się zamknąć w pokoju niż z nami porozmawiać. Kto nam wtedy zostaje? Do kogo zawsze możemy się zwrócić po pomoc i otrzymamy ją w nadmiarze? Tylko zaufanie Bogu wzmacnia w nas pewność, że On nie da nam zginąć, że nie pozwoli, by nasze dzieci pobłądziły. Tylko wiara jest nadzieją na przyszłość dla naszych dzieci. Wierząc w Boga, my mamy, nigdy się nie zawiedziemy i możemy być pewne, że Bóg poprowadzi nas, nasze małżeństwa i nasze dzieci piękną drogą. Warto zadbać o osobistą relację z Bogiem, bo życie szybko mija, a ta relacja jest najbardziej wyjątkowa i wymaga wiele pracy i zaufania.
Wiara jest jednym z najważniejszych kluczy do szczęśliwego macierzyństwa.
————
1 za: http://franciszkanska3.pl/Modlitwa-malzenska,a,9510
2 Anna Melchior, Matki nie noszą kostiumów, s.14.

(502)

5.00 avg. rating (98% score) - 3 votes

Leave a Comment