Mama zbuntowanego 2- i 3-latka

 BUNT 2- I 3-LATKA, jak sobie radzić?

 

 

BUNT    (Fotografia: Bradley Gordon, Sad Eliza Too; www.flickr.com )

Tak zwany bunt dwulatka jest naturalnym etapem w życiu dziecka i świadczy o jego prawidłowym rozwoju. Jest to też okres dosyć trudny i zaskakujący dla rodziców.

Wielu rodziców przychodząc na konsultację psychologiczną do mojego gabinetu ma mnóstwo wątpliwości. Zastanawiają się, czy coś robią nie tak, żartują, że ktoś podmienił im dziecko. Na wstępie warto więc wiedzieć, że bunt dwulatka sam w sobie nie ma nic wspólnego ze złym wychowaniem dziecka. Jednocześnie wiedza o tym, jakie jest dziecko w tym wieku i jak je wesprzeć, mogą znacząco pomóc zapobiec rozwojowi negatywnych skutków.

Specyfika rozwoju dziecka od 1,5 do 3 lat

  • Dwulatek jest bardzo silne przywiązany do opiekunów i umie to wspaniale okazać. Lubi się przytulać, pocieszać, pokazywać, jak bardzo kocha.
  • Maluch nadal bawi się obok dzieci, a nie z nimi. Czasem, gdy ma około 2,5 roku może włączać się do wspólnych zabaw.
  • Dwulatki są bardzo egocentryczne, co oznacza, że nie umieją przyjąć innej perspektywy niż ich własna. Mają kłopot z dzieleniem się, przykładowo potrafią pożyczyć zabawkę innemu dziecku i natychmiast żądać jej zwrotu.
  • Dzieci w tym wieku bywają bardzo uparte i mało elastyczne. W wypowiedziach malucha dominują komunikaty – „Nie.” oraz „To moje.”.
  • Dwulatek to jeszcze bardzo niedojrzałe dziecko i w związku z tym, pojawiają się u niego skrajne reakcje emocjonalne. Przechodzi od radości do złości, a uczucia te są bardzo silne i często poza jego kontrolą. Dziecko w skrajnych emocjach potrafi drapać, uderzyć, uszczypnąć, ugryźć, czy rzucać zabawki.
  • Wiek od 1,5 roku do około 2,5 roku uważany jest za czas kluczowy dla kształtowania się u dziecka wolnej woli, poczucia własnej odrębności i autonomii. Dziecko domaga się prawa do robienia samemu tego, co staje się dla niego dostępne, a jednocześnie łączy się to u niego z silnym lękiem przed koniecznością radzenia sobie samemu, które jest ponad jego siły.

Dlatego też Wasz dwulatek chce niezależności i chce decydować. I warto mu na to pozwolić, ale w taki sposób, aby jednocześnie, żeby pozostało to pod Waszą władzą rodzicielską.

Jak pomóc dziecku i rodzinie konstruktywnie przejść przez tę fazę rozwoju?

  • Dawajcie wybór między tym, co rodzice uważają za słuszne, a tym, co rodzice uważają za słuszne Smile. np. gdy celem jest wykąpanie dziecka, można spytać „Chcesz wejść do wanny, czy wskoczyć do wanny?”.
  • Pozwalajcie wybierać i decydować stosownie do jego poziomu rozwoju, np. może wybrać, jakie ubranko ma nałożyć (ze wskazanych przez nas i dobrze, aby wybór nie był za duży).
  • Korzystajcie z tego, że dwulatki bardzo chętnie trzymają się rytuałów, które porządkują czynności, np. kąpiel przebiega w określony sposób i kończy się tym, że najpierw wyskakują zabawki, a potem dziecko. Dzięki rytuałom maluch będzie wiedział, co nastąpi, będzie czuł się bezpiecznie i chętniej współpracował.
  • Współpracujcie z dzieckiem – zawierajcie z nim umowy i oczekujcie ich przestrzegania, np. gdy dziecko chce samo myć ząbki, a rodzice chcą być pewni, że będą naprawdę czyste, można zaproponować umowę – „Najpierw ty sobie wyszczotkujesz zęby, potem ja ci je umyję. Zrobimy to po kolei.”.
  • Uprzedzajcie, co będzie się działo i jakiego zachowania dziecka oczkujecie, np. idąc do sklepu z dzieckiem, powiedzcie mu o tym wcześniej, powiedzcie, co się będzie działo, na jakie zachowania mu pozwalacie, na jakie nie, co może robić, co nie. Taki opis mu pomoże dziecku z Wami współpracować.
  • Poświęcajcie dużo uwagi tym zachowaniom dziecka, które są pożądane. Chodzi o to, aby docenić dziecko słowami wtedy, kiedy robi coś, z czego jesteście zadowoleni. Więcej o pochwałach w artykule Pochwała pochwały.
  • Gdy macie wrażenie, że trudne zachowania nasilają się, upewnijcie się, czy dziecko nie jest głodne, czy nie jest zmęczone, przestymulowane. Więcej o wybuchach złości u małych dzieci w artykule Mały złośnik. A dla rodziców polecamy artykuł psycholog Katarzyny Mianowskiej o radzeniu sobie ze swoją złością Czy ZŁOŚĆ piękności szkodzi? Jak radzić sobie ze złością.
  • Nie walczcie o drobiazgi, trzymajcie się spraw zasadniczych. W przypadku sytuacji nie podlegających dyskusji, warto twardo stawiać warunki, np. „Albo pójdziesz przez ulicę ze mną za rączkę, albo będziesz jechać w wózku”. Wasza stanowczość daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, ono, pomimo że chce decydować, czuje, że jest jednocześnie bardzo malutkie w wielkim świecie i potrzebuje silnego stanowczego dorosłego.

Na koniec pamiętajcie, że bunt dwulatka, ta ważna faza rozwoju, mija i nagle rodzice odkrywają, że mają przed sobą stosunkowo zrównoważonego, bardziej współpracującego trzylatka, który zaczyna reagować na racjonalne argumenty.

Katarzyna Kordulewska, psycholog, psychoterapeuta

Artykuł opublikowano dzięki uprzejmości Gabinetu Psychologicznego „Razem”.

Odnośnik do stronyhttp://razempsycholog.pl/


Złość u małego dziecka – niemowlęcia i 2-latka

Niemowlęta i bardzo małe dzieci przeżywają silne emocje, ale mają małe możliwości wyrażania ich i działania. Są mało sprawne fizycznie i w bardzo ograniczonym zakresie umieją się posługiwać się mową.

Na wstępie warto podkreślić, że emocje służą jak najlepszemu przystosowaniu do sytuacji, są informacją na temat aktualnej sytuacji i mówią nam o naszych potrzebach. Są bardziej i mniej przyjemne, ale wszystkie są potrzebne.

Co zatem nam „mówią” nasze emocje?

•  Lęk – informuje o jakimś zagrożeniu i niebezpieczeństwie.

•  Radość – jest reakcją na osiągnięty cel lub zrealizowaną potrzebę.

•  Smutek – stanowi odpowiedź na stratę.

• Złość – mówi o frustracji potrzeb, o tym, że nie udało się czegoś zrealizować lub o naruszeniu naszych granic. Jest to uczucie niełatwe, a jednocześnie daje siłę do działania.

Złość i inne uczucia sprawiają najwięcej problemów, gdy stają się nadmiarowe, zbyt silne oraz gdy wydostają się na zewnątrz nieświadomie i niezrozumiale. Szczególny kłopot pojawia się wtedy, kiedy zostają odtworzone w działaniu, a nie omówione.

Jak rozumieć płacz i złość małego dziecka oraz związane z nimi emocje?

Począwszy od drugiego półrocza życia do ok 2,5 lat, większość płaczów dzieci jest spowodowana frustracją i złością. Przykładowo 10-miesięczne niemowlę chce dotknąć czegoś niebezpiecznego, ale nie rozumie i jeszcze długo nie zrozumie, dlaczego nie wolno mu tego robić. Wpada wtedy w złość. Im staje się większe, tym więcej ciekawych rzeczy odkrywa, i tym bardziej złości się, że nie może czegoś zrobić, bo rodzic nie pozwala lub samo nie może.

Jak pomagać niemowlętom radzić sobie ze złością?

Dzieci potrzebują pomocy dorosłych przy nauce samoregulacji emocjonalnej. Następuje jednak stopniowo, wraz z upływem czasu i z kolejnymi doświadczeniami.

• Ucz dziecko przypisywać słowa do poszczególnych emocji. Powiedz spokojnie dziecku – „Złościsz się, że nie możesz sięgnąć do tej zabawki?”

• Reaguj na pierwsze sygnały niezadowolenia, aby nie doprowadzić do zbyt dużej frustracji i złości. Próbuj wtedy dziecko uspokajać i wyciszać. Niektóre dzieci uspokoi przytulenie, inne odwrócenie uwagi (po wcześniejszym krótkim nazwaniu dziecku tego, co się z nim właśnie dzieje), a jeszcze inne potrzebuje pobyć samo. Szukaj, więc tego, co pomoże Twojemu synkowi lub córeczce.

• Pamiętaj też, że czasem płacz spowodowany frustracją jest nieunikniony, np. trzeba zapobiec niebezpieczeństwu lub zniszczeniu czegoś. Kiedy tak się dzieje, warto ponownie oszczędzić dziecku nadmiaru frustracji. W tym wieku „poza zasięgiem wzroku” = ”poza świadomością”. Łatwo odwrócić uwagę maluszka.

Jak pomagać dzieciom w wieku 1, 5-2 lata?

Nieco starsze dzieci w wieku 1,5 – 2,5 roku przeżywają i okazują nasilone ataki złości. Jest ona wyrazem ich kształtującej się woli w powiązaniu z bardzo dużą jeszcze bezradnością małego człowieka wobec otaczającego świata.

•  Pozwól mu przeżyć złość, krótko nazwij to, co się dzieje, daj czas na uspokojenie.

•  Zorganizuj dzień, aby zapobiegać rozstrojowi emocjonalnemu u dziecka. Bardzo pomocne dla dzieci w tym wieku są rytuały i stały rytm dnia. Dużo łatwiej jest i dwulatkowi, i jego rodzicowi, gdy dzień przebiega wg pewnego planu, ma powtarzające się wydarzenia, np. po śniadaniu – spacer, po spacerze – drzemka itd.

•  Po wybuchu złości, nie wracaj do tematu. Jeżeli dziecko samo uspokoi się, można krótko to pochwalić. W ten sposób dziecko uczy się utrzymywać swoją złość w pewnych ramach.

•  Zachowaj spokój w trakcie wybuchu. Nie upominaj dziecka, nie kłócić się z nim. Po prostu bądź w pobliżu. Nie pozwól jednak niszczyć rzeczy, czy uderzać ludzi.

Dwulatki rozwijają w sobie ważną umiejętność – wyrażania swojej woli i swojego zdania. To właśnie w tym wieku rozpoczyna się kształtować baza do postawy – „wiem, czego chcę”, „to jest właśnie to, co mogę zrobić”, „sadzę, że mogę to zrobić”, która jest tak potrzebna w dorosłym życiu. Dlatego też warto na wybuchy złości naszych dwulatków patrzeć jak na coś cennego w ich rozwoju i zezwolić im na podejmowanie malutkich decyzji, które są dla nich do uniesienia, np. wybór, który z dwóch serków dziecko chce zjeść. Czasem również można naszemu maluchowi pozwolić powiedzieć „nie”. Oczywiście w sprawach, które nie są kluczowe, lecz w tych, gdzie możemy zgodzić się, aby dziecko postąpiło zgodnie z jego wolą.

Nauka przeżywania złości to proces i wymaga czasu oraz wielu doświadczeń, aby radzić sobie z nią w sposób dojrzały.

Na koniec pytanie do własnej refleksji dla rodziców – „Jak Wam pozwalano przeżywać złość w dzieciństwie?”.

Katarzyna Kordulewska – psychoterapeutka, psycholog dziecięcy

Artykuł opublikowano dzięki uprzejmości Gabinetu Psychologicznego „Razem”.

Odnośnik do strony: http://razempsycholog.pl/

5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

Leave a Comment