Papież do matek karmiących

Jednych oburzyło, drugich to rozśmieszyło, innych po prostu urzekło: Ojciec Święty zachęcił matki noworodków, by karmiły swoje dzieci – jeśli zajdzie taka potrzeba – nawet w… kościele (!). Nie zatrzymałam się ani na moment nad gronem „zgorszonych” zachętą Franciszka, którzy na forach szeroko wyrazili swą dezaprobatę, ale w duchu poczułam błogość, że Głowa Kościoła rozumie, bądź co bądź, spore problemy mam dzieci, które znienacka odczują wilczy apetyt w kościele na Mszy świętej. Bo, Drogie Mamy, cóż wtedy począć?
W sierpniu ubiegłego roku chrzciliśmy nasze drugie dziecko. W trakcie kazania synek zaczął wyraźnie domagać się jedzenia, a że był wówczas niemowlęciem li tylko 6-tygodniowym, naturalne było, że chodziło o pierś. Dyskretnie więc poszłam ze swym 5-kilowym zawiniątkiem do zakrystii i tam spokojnie nakarmiłam głodomora, który potem jeszcze dwa razy zmusił mnie do tej czynności. Karmiąc, dziękowałam Bogu, że w naszych kościołach są zakrystie, bo chyba nie odważyłabym się nakarmić dziecka, siedząc w ławce i uczestnicząc w Liturgii. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Ojciec Święty zwróci się z takim apelem do kobiet. Tak, zdaje się, postąpiłaby też większość mam. A co by było, gdyby jakaś mama posłuchała papieża i nakarmiła swoje dziecko w ławce kościelnej? Czy nie ozwałyby się głosy wzburzenia, skoro niektórzy za niesmaczne traktują to, że młode mamy karmią piersią dzieci w miejscach publicznych: na ławce w parku, w hipermarkecie etc.
Mojemu dzieciństwu towarzyszył nieodłącznie obrazek Matki Bożej Karmiącej, zapewne każdy go widział choć raz. Jest urzekający w swej prostocie i przekazie, a co znamienne, pierś Maryi nie jest ukryta, oglądający nie musi się domyślać jej istnienia. Patrząc na ten obraz, nie trzeba interpretować czynności, którą wykonuje Matka matek, bo to jest namalowane, albo napisane (ikona) wprost, bezpośrednio i nikogo to nie gorszy ani nie dziwi. Według mnie to jest najpiękniejsze. Pierś otrzymuje na tym obrazie wyjątkowe znaczenie, to ona żywi Syna Bożego, jest wyrazicielką miłości i czułości, troski i bliskości, tej jedynej i wyjątkowej, jaka może zaistnieć tylko między Matką i jej dzieckiem w trakcie naturalnego karmienia. Takie obrazy i ikony wiszą w licznych kościołach. Skoro w naszych świątyniach ukazane są wizerunki Niewiasty brzemiennej (Matemblew, Guadelupe), dlaczego nie można pójść krok dalej i przedstawić Niewiasty karmiącej, wszak Bóg Ojciec zatroszczył się o pokarm dla niemowlęcia w tej, a nie w innej formie.
  • Matka Boska karmiąca, ikona, fragment
(Fragment ikony, Matka Boża karmiąca)
  • breastfeeding 2
(Matka Boża karmiąca)
  • Karmiąca z Betlejem

Betlejem, Bazylika Narodzenia Pańskiego, ołtarza Narodzenia

grota_mleczna1

Na powyższych obrazach Maryja nie karmi Syna za pomocą butelki czy łyżeczki, Ona karmi Go własnym mlekiem, to wyraz największego zjednoczenia, miłości i poświęcenia. Skoro z takimi obrazami stykamy się w kościołach, nawet tych najwyższych rangą, dlaczego by nie posłuchać Ojca Franciszka? A może te hamulce to kwestia tego, że zaczęliśmy się wstydzić dziecięcej prostoty i na to, co jest czyste, spoglądamy jako na grzeszne. Jedno jest pewne, te słowa papieża afirmują w kobiecie jej macierzyństwo, on dał nam, matkom, jasną zachętę. Pochylił się nad pięknej czynności, która nieraz uchodzi za wstydliwą, a  przecież nie ma nic bardziej naturalnego niż przystawienie płaczącego niemowlęcia do piersi. Biblia uczy, że dziecko powinno być karmione piersią. Nawet jeśli wobec dziecka Bóg ma plan, to wypełnia go na nim dopiero, gdy dziecię skończy ssać.

Ofiarowanie Samuela na służbę Bożą

Gdy ów mąż, Elkana, udał się z całą rodziną, by złożyć Panu doroczną ofiarę i wypełnić ślub,  Anna nie poszła, lecz oświadczyła swemu mężowi: «Gdy chłopiec będzie odstawiony od piersi, zaprowadzę go, żeby ukazał się przed Panem i aby tam pozostał na zawsze».
 Odpowiedział jej Elkana, mąż jej: «Czyń, co ci się wydaje słuszne. Pozostań, dopóki go nie odstawisz od piersi. Oby tylko Pan ziścił swe słowo». Pozostała więc kobieta w domu i karmiła syna swojego aż do odstawienia go od piersi (1 Sm 1, 21-23).


W trakcie mszy w Kaplicy Sykstyńskiej papież Franciszek zaapelował do matek noworodków, aby nie zważały na okoliczności towarzyszące karmienia swych dzieci. – Jeśli zajdzie taka potrzeba, śmiało karmcie piersią swoje pociechy – powiedział papież (Źródło: TVPInfo).

– Matki, dawajcie dzieciom mleko, nawet teraz jeśli płaczą lub są głodne – mówił Franciszek apelując do matek, aby nie przejmowały się okolicznościami karmienia swych pociech, bo najważniejsze jest ich dobro.
Według niektórych opinii karmienie piersią w miejscach publicznych wywołuje zgorszenie. Tymczasem papież zachęcał w niedzielę matki do karmienia nawet w czasie odprawianego przez siebie nabożeństwa w Kaplicy Sykstyńskiej.Według agencji Ruetera, Franciszek celowo zamienił w czasie nabożeństwa frazę „dawajcie im mleko”, którą pierwotnie zamieszczono w tekście homilii, na sformułowanie „karmcie piersią”. Przy okazji papież ochrzcił 33 noworodki – wszystkie będące dziećmi pracowników Watykanu. Franciszek prosił też wiernych o modlitwę za kobiety, które mają trudności z wyżywieniem własnych dzieci (Źródło: TVPInfo). 

Opracowanie: mama.expert
5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.